O sztuce dobrego gotowania, jedzenia, czytania, oglądania i życia.

Wpisy z tagiem: żeberka

poniedziałek, 19 września 2011
Jesienna kuracja kolorem

Mgliste i chłodne ranki, wilgoć w powietrzu, coraz krótsze dnie. Przed nostalgią ratujmy się kolorami jesieni. Idźmy na pobliski bazar. Ucieszą nas stosy pomidorów, papryki, bakłażanów, kolorowych owoców. Czerwone, żółte, pomarańczowe, ciemnozielone, fioletowe. Kupmy dużo papryki, czerwonej słodkiej i ostrej chili, cebulę, pęczki dymki i kolendry. Także 2 pomarańcze, 2 limonki lub cytryny, bazylię i natkę. Musimy też mieć: tortille (w hipermarkecie są pakowane po 6 sztuk; w ostateczności możemy je zastąpić usmażonymi naleśnikami… dobrze, gdyby z udziałem mąki kukurydzianej), żeberka - najlepiej z grubą warstwą mięsa (ja kupuję na moim bazarze pod Halą Mirowską), oliwę, sól, pieprz, paprykę słodką, ostrą i ew. wędzoną (bywa w puszkach lub sypka).

Obiad w stylu meksykańskim zaczerpnęłam z pomysłów Jamiego Oliviera. Zrobiłam, zjedliśmy, był pikantny i bardzo… radosny. Kuchnia z Meksyku rozgrzewa ciało i umysł. Wesoło wygląda na stole, pasuje do wina jakie lubimy: i białego, i czerwonego, jak chcemy. Byle nie było go mało, bo przy ostrym smaku pić się chce.

A oto co wykonałam: quesadillas, żeberka na ostro, sałatka z papryki. Opisuję w kolejności przyrządzania.

Do żeberek warto się przygotować dzień wcześniej i je zamarynować, nie jest to konieczne, ale mięso dłużej potraktowane przyprawami jest smaczniejsze. Płat mięsa smaryjemy pikantną pastą. Utarłam do niej w moździerzu (można zmiksować) czosnek, papryczki chili (gdy je opieczemy nad gazem, w piekarniku lub przez opalarkę, będą smaczniejsza), ze skórką startą z limonek (lub cytryn) i pomarańczy, a wreszcie z oliwą. Musi powstać dość gęsta pasta. Żeberka przykrywamy folią aluminiową. Tak zamarynowane wkładamy do piekarnika. Będą się piekły do miękkości, co najmniej 1,5 godziny, w 180 st. C. Gdy będą już całkiem miękkie (sprawdźmy to) - wyciśnijmy na nie sok z pomarańczy i płynny miód. Odkryte mają się piec jeszcze dobre pół godziny. Warto je polewać sosem. Będzie miał radosny pomarańczowo-czerwony kolor. Ma być ostry i słodki.

Gdy żeberka się pieką, przygotujemy sałatkę z papryki. To prościzna. Wystarczy opiec papryki podobnie jak wyżej chili  (weźmy czerwone, ale kolor w zasadzie dowolny) aż do czarnej skórki. Gdy je włożymy do torebki, już po chwili nie tylko ostygną, ale i  łatwo tę spaloną skórkę zsuniemy (można przy użyciu zimnej wody). Papryki kroimy, mieszamy z natką i bazylią, skrapiamy oliwą, solimy, a tuż przed podaniem posypujemy zmielonym świeżo pieprzem.

Quesadillas to tortille z nadzieniem, podane na ciepło. Między dwa placki nakładamy farsz z posiekanej dymki, ostrej papryczki (najlepiej też opalonej i pozbawionej skórki) oraz startego sera (wzięłam paprykowy cheddar, ale może być inny, ważne, aby łatwo się topił). Na jedną tortillę nakładamy farsz, przykrywamy drugą, tak aby farsz nie wystawał. Wkładamy na rozgrzaną patelnię (zawsze z grubym dnem), bez żadnego tłuszczu, krótko podgrzewany z obu stron. Już. Kroimy na ćwiartki lub połówki. Oczywiście przyrządzamy tuż przed podaniem.

Podajemy na stół wszystko razem: quesadille, sałatkę, żeberka. Każdy kroi sobie i nakłada, ile chce. Kto ma, może podać meksykańskie sosy. Podałam guacamole i serowy, takie gotowe, ze słoiczków. Wiem, wiem, że robione własnoręcznie byłyby smaczniejsze...

A to, co pisałam o winie, to tylko propozycja. Do ostrego dania pasuje także piwo (w hipermarketach bywa meksykańska „Corona”) lub zimna woda. Czymś ostrość gasić na pewno będzie trzeba.

| < Czerwiec 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30  
Zakładki:
Ulubione
Tagi
myTaste.pl