O sztuce dobrego gotowania, jedzenia, czytania, oglądania i życia.
Blog > Komentarze do wpisu
Kariera jednego owocu

W latach trzydziestych XX wieku zaczęła się właściwie ta światowa kariera. Grejpfruty rozpropagowała Palestyna, poprzez port w Jaffie zaopatrując świat w „jafskie” pomarańcze i grejpfruty. Zapewne wiele wydano na reklamę tych owoców, uprawianych przez żydowskich pionierów przyjeżdżających do państwa, które wtedy do nich nie należało. Palestyna pozostawała pod baczną kontrolą Anglików. Zamieszkiwali ją Arabowie, żyjący tu od wieków na tym samym poziomie, nie rozwijający kraju. Kwoty imigrantów żydowskich były przez Anglików ściśle wyliczane, nie każdy mógł tu przyjechać i się osiedlić. W miarę rozrastania się hydry faszyzmu w Europie – przyjeżdżać chciało coraz więcej Żydów, już nie tylko syjonistów. Ci, którym się to udało, budowali potencjał gospodarczy nowego państwa. Zakładając z początku sady, uprawiając egzotyczne owoce i – reklamując je na świecie. Z grejpfrutami się udało. Stały się przed wojną modne, choć nie wszystkim odpowiadał ich cierpki smak. Mnie kojarzą się z meblami w stylu art déco, z przedwojennymi czarnobiałymi filmami, staroświeckimi samochodami i całym światem, który z powierzchni starł 1 września roku 1939.

 

A jak o grejpfrutach pisano? Tak opisał je w roku 1935 w jawnie reklamowym artykuliku „Tygodnik Ilustrowany”. Nie znano wówczas pojęcia kryptoreklamy. A tekst o grejpfrutach na pewno nią był. Ciekawe, czy szacowny tygodnik wydrukował tekst za darmo, w nadziei na zyski z reklam właściwych (ukazywały się w kolejnych nuemrach), czy pobrał opłatę za zamieszczenie parareklamowego opisu grejpfrutów, napisanego zresztą strasznym językiem! Podejrzewam, że pisał go nie redaktor pisma, ale jakiś spec od reklamy. Tekst przytaczam wiernie, zachowując pisownię:

Modne owoce

„Są niemi dzisiaj popularne już w Polsce – grejpfruty, zawdzięczające swój coraz bardziej zwiększający się sukces – modzie, która poznawszy ten wykwintny owoc utorowała mu drogę do wszystkich krajów europejskich, gdzie stał się już obecnie niezbędnym dodatkiem do każdego posiłku.

Sukces swój jako ‘hors’doeuvre’ zawdzięcza on reklamie angielskich i amerykańskich pisarzy, którzy opiewali go jako owoc wszechobecny i nieodzowny. Od tej pory panie domu współzawodniczą w wymyślaniu coraz to nowych sposobów przyrządzania go.

Żaden owoc nie nadaje się bardziej do tego celu: daje się świetnie zastosować do niezliczonych nowych sposobów, oddzielnie lub przez staranne zmieszanie go z innemi owocami. Łatwy do przyrządzenia i do podania. Powody tak zwanego ‘przyzwyczajenia do grejpfrutu’ można łatwo wytłumaczyć. Czysty, pikantny smak grejpfrutu czyni zeń idealny wstęp do doskonałego posiłku. W odróżnieniu do wielu modnych potraw, nie wymaga on ‘pozyskania smaku’. (...)

Jako cocktail – sok z grejpfrutu zmieszany z jednakową ilością gin’u lub wódki, nie słodzony lub, jeżeli kto woli, z dodatkiem cukru, słodkiego likieru, syropu lub grenadine – jest najulubieńszym cocktailem w Anglji.

(...) Oto wyborna sałatka do mięsa: wyciąć i starannie oporządzić cząstki owocu, ułożyć je w salaterce na liściach sałaty, posypać lekko solą i pieprzem i podać po przyprawieniu sokiem z cytryny. Plasterki pomidorów, zielony groszek, pokrojona marchewka i kartofle mogą być dodane do tego dania.

Słodką sałatkę sporządza się z cząstek grejpfrutów i pomarańczy ocukrzonych, przybiera się siekanemi orzechami i podaje się z kremem.

Grejpfrut nadaje się wybornie do zmieszania go z brzoskwiniami, ananasem lub winogronami.”

 

Nas do grejpfrutów nie ma potrzeby przekonywać. Lubimy je i jemy chętnie. Podobno pomagają pozbywać się tłuszczu z organizmu, są więc składnikiem diet odchudzających. Dzisiaj pojawiły się wieści o pewnych złych reakcjach układu pokarmowego, bodajże zwłaszcza trzustki, na składniki grejpfrutów. Jakoś ich nie zauważyłam, ale kto zechce, na pewno znajdzie w Sieci stosowne informacje.

Zdjęcia przez mnie zrobione pokazują, jak podaję grejpfruty na deser, po mięsnym obiedzie. Bardzo do nich pasuje alkohol. Jednym z nich była ratafia wyrobu naszych Przyjaciół. Pod rękę z grejpfrutem smakowała naprawdę wybornie. Oczywiście, inny mocny alkohol też będzie w porządku. Osłodziłam grejpfruty kostkami marshmallows, skarmelizowanymi opalarką.  Drugim (na zdjęciu grejpfruty z listkami melisy) był ciemny rum. Także był wyborny. Kto woli słodsze klimaty, może cierpkość owoców zrównoważyć słodkością. Lepiej użyć jakiegoś syropu (klonowego, z buraków, z agawy) albo miodu, niż po prostu cukru.

poniedziałek, 11 marca 2013, alina.kwapisz

Polecane wpisy

myTaste.pl