O sztuce dobrego gotowania, jedzenia, czytania, oglądania i życia.
Blog > Komentarze do wpisu
Jedzmy cytrusy!

Warto zawsze, ale o tej porze roku szczególnie, dostarczać organizmowi witaminę C. Jest rozpuszczalna w wodzie i szybko z nas ubywa, wypłukując się, a jest potrzebna, bo m.in. wspomaga walkę z wirusami. Z cytrusów najwięcej witaminy C ma oczywiście cytryna. I to nie tylko jako plasterek do cocktailu! Ale ponieważ cytryny na ogół właśnie się je tylko po plasterku, to wit. C z nich jest za mało (nota bene: przy bólu gardła z cukrem, polecam, sprawdzony sposób polecony mi w dzieciństwie przez lekarza z przedwojenną praktyką). Zachęcam więc do jedzenia grejpfrutów, są równie bogate witaminowo. Jak je podać?

Oto przedwojenny przepis z „Bluszczu”. Zapisany jest jako przepis na najlepszy deser, jaki jest nam znany:

Coupe á la Mode

Do puharka [pisownia oryginału, naprawdę tak się pisało przed wojną!] od lodów włożyć mniej więcej 6 cząstek grejpfrutu. Posypać je dobrze cukrem i dodać łyżkę wiśniaku. Przykryć dobremi
lodami waniljowemi i posypać z wierzchu cienko pokrajanemi orzechami pistacjowemi
.

Krótko i na pewno pysznie. Dla dzieci zrezygnujmy z wiśniówki, zamiast niej można polać owoce syropem wiśniowym lub malinowym.

Ilustracją do tego przepisu jest reklama owoców z Jafy (Jaffy). Dzisiaj to dzielnica Tel Avivu, przed II wojną światową ważny port dla eksportu z Palestyny. W przedwojennych pismach, zwłaszcza w magazynach, reklam pomarańczy oraz grejpfrutów statąd sprowadzanych było sporo.

Cytrusy uprawiali w Palestynie na plantacjach Żydzi, którzy - wykorzystując przyznawane przez Anglików kwoty emigracyjne - przybywali tam i tworzyli, własnymi rękami, użyźniając jałową ziemię, podwaliny gospodarcze dzisiejszego państwa Izrael. Aby o tym przeczytać, można sięgnąć po wspomnienia Amosa Oza, pisarza, którego rodzice do Palestyny przywędrowali z Rosji. Najwięcej Żydów ciągnęło tu jednak z Polski. Ziemię i sady owocowe uprawiali syjoniści, uprawiali socjaliści w kibucach. Kupowanie jafskich owoców było, zwłaszcza dla Żydów mieszkających w diasporze, wsparciem gospodarki państwa, które miało być ich własnym, można rzec: gestem patriotycznym.

wtorek, 25 października 2011, alina.kwapisz

Polecane wpisy

myTaste.pl